Każda burza czemuś służy

Urlop trwa w najlepsze. Powoli sobie wszystko w swojej niewielkiej główce układam. Biorąc pod uwagę, że ze względów zdrowotnych (schorzenie to nazywamy... uwaga... przepracowaniem się) przedłużyłam sobie urlop, to nie mam zamiaru siedzieć przed ekranem i pisać czegoś nowego. Całe szczęście mam też swoje stare teksty! Zmieniłam tylko pseudonim. Pleszka już odleciała. Teraz mamy czasy…

Ten „porządek” trzeba wymienić na nowy!

Są słowa, za którymi całe życie nie przepadałam. Brzmią one: Nie wypada! Całe życie uczono mnie granic. Wyprostuj się, nie mów tego, wyczyść buty, uśmiechnij się, nie przeklinaj, nie stosuj używek. Ludzie wokół mnie starali się wychować mnie na dobrego człowieka o wysokim poziomie kultury osobistej. Czy się udało? Cóż. Na pewno w momentach, kiedy  przekraczałam…

Uwielbiam Cię, techniku weterynarii!

Technicy weterynarii, recepcjonistki, osoby sprzątające – osoby, które w są niezbędne. Dobry technik? Wyręczy właściciela w trzymaniu zestresowanego zwierzęcia, posprząta gabinet i szpitalik, będzie doglądał zwierząt zostawionych na hospitalizacji, zaopiekuje się klientem, kiedy ten siedzi na kroplówce ze swoim pupilem. Przypilnuje podania wszystkich leków zgodnie z zaleceniami lekarza, ogarnie salę operacyjną przed i po zabiegu.…

Nigdy nie będę z lekarzem weterynarii!

Krzyczałam na studiach. Uważałam studentów weterynarii za nudnych - większość skupiała się na imprezowaniu i uczeniu się. Na zmianę. Jak to powiedzieć delikatnie? Lekko gardziłam. Kiedy rok temu z błyszczącymi oczami oznajmiałam znajomym, że jestem z Przemkiem, przecierali oczy ze zdumienia. Co? TY? Z NIM? E... Wiecie jak to jest. Czasami po prostu zaskoczy. W…

Życie w Ostródzie a wyjazd do metropolii

Wielu  moich znajomych wyjechało na studia i nie wróciło. Część rozrzucona jest po Polsce, kilka osób po Europie, jednostki tułają się po świecie. Powszechnym przekonaniem jest, że w dużym mieście łatwiej znaleźć dobrze płatną pracę, a firmy oferują wiele niedostępnych w małych miastach możliwości. Województwa w Polsce różnią się również w stopniu zamożności, co bezpośrednio…

Czego nauczyło mnie jeździectwo?

Rozwiązania siłowe działają tylko przez chwilę albo wcale Rozluźnienie, timing, jasne sygnały - to klucz do sukcesu. Mocowanie się ze zwierzęciem ważącym 500kg nie ma większego sensu. Zachowania agresywne wobec koni odbijają się tylko czkawką. Negatywne emocje powodują napięcie nie tylko w człowieku. Zwierzę to momentalnie wyczuwa. Nie raz, nie dwa zdarzało mi się, że…

Jak to się stało, że poszłam na weterynarię?

Po mamie! Takie wyjaśnienie byłoby najprostsze. Odpowiedź na postawione w tytule pytanie jest bardziej złożona niż by się mogło wydawać. Z jakiegoś dziwnego powodu mój brat nie wybrał tej samej ścieżki kariery. Zawsze był zdolniejszy ode mnie i bardziej rozsądny. Poszedł na SGH, które to studia przerwał w trakcie, dopiero co obronił licencjat i dziś…