Weterynaryjne zespoły

Wszyscy gramy do jednej bramki! - wykrzykuję raz po raz. Branża weterynaryjna w Polsce przechodzi okres rozkwitu i dynamicznego rozwoju. Można narzekać, że pracujemy za dużo. Niby niepotrzebnie działamy nie na sto, ale nawet na dwieście procent. Polak potrafi. Umiemy się poświęcić. Wiemy, co znaczy nie spać. Kolejne szkolenia wyrastają, jak grzyby po deszczu. Mało…

Człowiek jest na pierwszym planie

Od ponad 10 lat robię zdjęcia. Znam się na tym. Umiem obsługiwać lustrzankę w trybie MANUALNYM. Dokładnie tak samo, jak bez problemu posługuję się MANUALNĄ skrzynią biegów. Jestem nowoczesną konserwatystką. Nie lubię automatów. Udogodnienia są fajne, ale to czynnik ludzki jest kluczowy. Tam, gdzie automat zawodzi musi pojawić się człowiek, który umie go naprawić. Kiedy…

Ten „porządek” trzeba wymienić na nowy!

Są słowa, za którymi całe życie nie przepadałam. Brzmią one: Nie wypada! Całe życie uczono mnie granic. Wyprostuj się, nie mów tego, wyczyść buty, uśmiechnij się, nie przeklinaj, nie stosuj używek. Ludzie wokół mnie starali się wychować mnie na dobrego człowieka o wysokim poziomie kultury osobistej. Czy się udało? Cóż. Na pewno w momentach, kiedy  przekraczałam…

Uwielbiam Cię, techniku weterynarii!

Technicy weterynarii, recepcjonistki, osoby sprzątające – osoby, które w są niezbędne. Dobry technik? Wyręczy właściciela w trzymaniu zestresowanego zwierzęcia, posprząta gabinet i szpitalik, będzie doglądał zwierząt zostawionych na hospitalizacji, zaopiekuje się klientem, kiedy ten siedzi na kroplówce ze swoim pupilem. Przypilnuje podania wszystkich leków zgodnie z zaleceniami lekarza, ogarnie salę operacyjną przed i po zabiegu.…

Nigdy nie będę z lekarzem weterynarii!

Krzyczałam na studiach. Uważałam studentów weterynarii za nudnych - większość skupiała się na imprezowaniu i uczeniu się. Na zmianę. Jak to powiedzieć delikatnie? Lekko gardziłam. Kiedy rok temu z błyszczącymi oczami oznajmiałam znajomym, że jestem z Przemkiem, przecierali oczy ze zdumienia. Co? TY? Z NIM? E... Wiecie jak to jest. Czasami po prostu zaskoczy. W…

Jak to się stało, że poszłam na weterynarię?

Po mamie! Takie wyjaśnienie byłoby najprostsze. Odpowiedź na postawione w tytule pytanie jest bardziej złożona niż by się mogło wydawać. Z jakiegoś dziwnego powodu mój brat nie wybrał tej samej ścieżki kariery. Zawsze był zdolniejszy ode mnie i bardziej rozsądny. Poszedł na SGH, które to studia przerwał w trakcie, dopiero co obronił licencjat i dziś…

Do kochania pierwsi, do poświęcania czasu i płacenia ostatni

Z niekłamaną przykrością piszę ten tekst. W gabinecie codziennie spotykam ludzi, którzy deklarują olbrzymią miłość do swoich zwierząt. "On jest taki cudowny!", "To mój najlepszy przyjaciel!", "Nie chciałbym, żeby cierpiał.". Niestety potem, nawet w trakcie corocznych szczepień zaczynają się schody. Czasami muszę się mocno nagimnastykować, żeby przekonać właścicieli do podstawowych szczepień na choroby zakaźne. Zwierzęta,…