Czy mój pies potrzebuje szkolenia?

Od stycznia mam swojego wymarzonego czworonoga. Cudną suczkę o łagodnym usposobieniu i dość żywym temperamencie. Od samego początku wiedziałam, że pójdę z nią na szkolenie. Nigdy wcześniej nie miałam psa, ale napatrzyłam się wystarczająco. Codziennie widzę w pracy widzę właścicieli, którzy nie radzą sobie ze swoimi psami. Setki razy namawiałam do wizyt u behawiorysty. Z reguły bezskutecznie.

To powinno być tak oczywiste jak szczepienia i odpowiednia dieta. Oprócz zdrowia fizycznego właściciel powinien dbać o psychikę swojego zwierzaka i nauczyć się jego języka. Najprościej zrobić to na szkoleniu. Niestety książki nie zawsze wystarczają, bo nie widzimy siebie z boku. Budowanie relacji z psem jest bardziej skomplikowane niż to się wydaje.

Na to wszystko oczywiście potrzebny jest czas. Mam nieodparte wrażenie, że większość ludzi biorąc pod swój dach psa nie bierze pod uwagę tego, że zajmowanie się nim to nie tylko dawanie mu jedzenia i wychodzenie na „kupę i siku”. To mało, stanowczo zbyt mało! To tylko zaspokajanie podstawowych potrzeb. Co z resztą? Z takiego podejścia rodzą się tylko problemy, a przeuroczy domownik potrafi stać się małym terrorystą.

Behawiorysta to nie ostateczność, a konieczność. Im szybciej, tym lepiej. Tak jak dzieci muszą iść do szkoły, tak każdy psiak niezależnie od wielkości powinien być szkolony. Pies stymulowany intelektualnie to pies szczęśliwszy. Pies posłuszny to pies, z którym żyje się przyjemniej (i bezpieczniej!). Proces szkolenia to budowanie prawdziwej, unikalnej więzi. Pytanie w tytule jest retoryczne. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s