Lekarz weterynarii – to brzmi dumnie?

Czy sam fakt skończenia uczelni wyższej oznacza, że jesteśmy elitą intelektualną tego kraju? Biorąc pod uwagę stan faktyczny – na pewno nie. Na poziomie definicji i idei – powinniśmy do takiego statusu dążyć. O co mi chodzi? Po kolei.

Już widzę pierwsze komentarze w tonie: „Elita??! Pfff… Jaka elita! Teraz studia każdy może skończyć i nic to nie znaczy.
Nie jest to żaden argument. Jeśli ktoś zna kogokolwiek kto skończył weterynarię nie zaglądając do książek, niech mi tę osobę wskaże. Postawię jej piwo i zapytam osobiście jak to się stało. Nie da się. Nie ma opcji uzyskania tytułu lekarza bez sporego nakładu sił, uwagi i czasu. To przynajmniej 5,5 roku wyczerpującej pracy.
Czy można być z tego dumnym? Ja jestem. Może dla niektórych ten czas nie znaczy tak dużo. Szanuję. Zazdroszczę tym, którym weta szła lekko.

Kolejnym spostrzeżeniem może być: „Elitarne środowisko? Ta, jasne. Wszędzie buraki, dla których liczy się tylko hajs i gdzieś mają dobro zwierząt i ludzi.
Tu się zgodzę. Jest to istotny problem. Niestety (jak w każdym środowisku) mamy do czynienia z umysłami typu „beton”, ciosami poniżej pasa, czy prostackimi zachowaniami. Jakiś czas temu myślałam, że to braki w wykształceniu, ale chyba byłam w błędzie. Aktualnie sądzę, że to przede wszystkim niedociągnięcia w szeroko pojętym wychowaniu. Uważam, że etycznych zachowań i bycia na poziomie uczymy się przede wszystkim od innych ludzi – najpierw od rodziców, a potem od swoich równolatków. Oczywiście również dobre oczytanie odgrywa znaczącą rolę. Z jednej strony porządkuje myślenie i może utwierdzać w przekonaniach, ale bywa też tak, że wywraca światopogląd do góry nogami – szczególnie w okresie dorastania.

Innym podejściem jest: „Elita? Ja się nie czuję lepszy od innych, nie lubię tego sformułowania.” Powiedzmy to sobie raz, ale jasno i wyraźnie: świadomość swoich możliwości intelektualnych i pozycji w społeczeństwie nie jest równoznaczna z poczuciem wyższości wobec innych ludzi. Człowiek mądry zawsze będzie stawiał siebie na równi z drugim na poziomie człowieczeństwa. Nie ma znaczenia, czy rozmawiasz ze sprzątaczką, czy profesorem. Każdego należy traktować z należytym szacunkiem, ale będąc świadomym dzielących nas różnic. Mądry, bogaty intelektualnie i gospodarczo człowiek wie jak zadbać nie tylko o siebie, ale też przede wszystkim o innych. Dobry lekarz weterynarii będzie się starał pomóc wszystkim swoim pacjentom niezależnie od tego jakiego mają właściciela, jak wyglądają, jak są wychowani, czy jakiej są rasy.

Ostatnim i najważniejszym problemem nawiązującym do poprzedniego akapitu jest zdefiniowanie pojęcia „elita”. Większość z nas jest świadoma, że to określenie przestało już dawno funkcjonować w swoich sztywnych, niekoniecznie adekwatnych do rzeczywistości ramach. Uważam, że powinniśmy dążyć do tego, żeby, razem z przedstawicielami innych profesji, dążyć do bycia INTELEKTUALNĄ elitą naszego kraju. Według mnie, polega to nie tylko na ciągłym zdobywaniu rzetelnej wiedzy ze swojej wąskiej dziedziny (w filozofii mówimy o tzw. naukach szczegółowych), ale również na ciągłym poszerzaniu horyzontów. Uważam, że człowiek szczycący się wykształceniem wyższym powinien mieć wiedzę dotyczącą nie tylko jego profesji, ale także kluczowych zagadnień politycznych, społecznych i kulturalnych.

Jeśli większość osób z takim „papierkiem” nie jest w stanie sprostać tym wymaganiom (a tak jest w istocie) nie oznacza, że idea jest zła. To system jest wadliwy.

1 Odpowiedź

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s