Młode, wypalone lekarki weterynarii

Lekarki weterynarii o stażu krótszym niż 5 lat są w podwyższonej grupie ryzyka doświadczenia wypalenia zawodowego – takie wnioski z przeprowadzonych badań przedstawił dr Michał Pręgowski na wykładzie wieńczącym tegoroczny Kongres Stowarzyszenia Lekarzy Małych Zwierząt. Z czego to wynika? Nie jestem ekspertem, żaden ze mnie socjolog, czy psycholog. To co na ten temat myślę jest…

Czy warto jeździć na kongresy?

Kilka paneli, ciekawi wykładowcy, różnorodne stoiska firm i organizacji, duża ilość uczestników - tak wyglądają kongresy. Przez wiele lat jeździłam na tego typu wydarzenia. Związane one były w 100% z branżą weterynaryjną. Nie miałam porównania i choć wiedziałam o innych inicjatywach, to zawsze brakowało czasu i energii na angażowanie się “po pracy” w coś innego.…

Najważniejszy jest człowiek

Wbrew pozorom w weterynarii to nie zwierzęta stoją na pierwszym miejscu. Oczywiście staram się je leczyć najlepiej jak potrafię, ale nie robię tego tylko dla nich. Ze swojej wiedzy korzystam by pomóc opiekunom, którzy często są niesamowicie przywiązani do swoich zwierząt. Rozumiem to. Też tak miałam i mam. Mój koń i pies to moi przyjaciele.…

Czy przekraczamy swoje kompetencje?

Wolontariaty przed rozpoczęciem studiów, niemal sześć lat na uczelni, dwa lata w zawodzie. Setki, jeśli już nie tysiące godzin w przychodniach, lecznicach i klinikach weterynaryjnych. Dziesiątki konferencji, kilka szkoleń praktycznych. Jakie mam kompetencje? Co potrafię? Czego nie? Czy jestem w stanie sprostać oczekiwaniom klientów i pracodawców? Czy jestem już samodzielny? Co zrobię, kiedy coś się…

Nigdy nie przestanę kochać Warmii i Mazur

Pasja, fascynacja, zakochanie. Wszystko zaczęło się… Nie. Nie wiem dokładnie kiedy. A może jednak? Ta historia zaczęła się w Olsztynie, a potem przeniosła do Ostródy. Niejednokrotnie podkreślałam, jak dobrze mi na Warmii i Mazurach. Tu się wychowałam. Tu są moje korzenie. Kocham ten region miłością trudną, niekiedy nawet niewdzięczną. Po studiach wróciłam do rodzinnego miasta.…

Zdejmuję klapki z oczu

Wolontariat w lecznicy, wolny słuchacz specjalizacji w chorobach koni, studia weterynaryjne, kurs groomingu, a potem ponad 2 lata praktyki w zawodzie. W międzyczasie udział w licznych konferencjach i kilku bardzo dobrych szkoleniach – tak w skrócie można przedstawić moje doświadczenie. Specjalnie zachowałam chronologię. Wychowałam się w lecznicy dla zwierząt. Tak właśnie wygląda moje weterynaryjne CV.…

Weterynaryjne zespoły

Wszyscy gramy do jednej bramki! - wykrzykuję raz po raz. Branża weterynaryjna w Polsce przechodzi okres rozkwitu i dynamicznego rozwoju. Można narzekać, że pracujemy za dużo. Niby niepotrzebnie działamy nie na sto, ale nawet na dwieście procent. Polak potrafi. Umiemy się poświęcić. Wiemy, co znaczy nie spać. Kolejne szkolenia wyrastają, jak grzyby po deszczu. Mało…